O NAS
...czyli nasza przygoda z owczarkami

Przygoda naszej rodziny z psami rozpoczęła się w 1992 roku. W tamtych latach, oprócz zainteresowań "kynologicznych", poświęcaliśmy dużo czasu sportom motorowodnym. Każde wakacje spędzaliśmy nad pięknymi wodami jezior polskich i nie tylko. Potrzebny był nam pies, który zostałby przyjacielem rodziny, towarzyszem zabaw dla dzieci i naszym obrońcą. Wówczas podjęliśmy decyzję o posiadaniu psa i od naszych przyjaciół z Chojnic nabyliśmy suczkę 7-mio tygodniową Gesę z Marboża.

Gesa wniosła do naszego życia rodzinnego wiele radości i zmobilizowała nas do poważniejszego zastanowienia się nad rozpoczęciem hodowli. Okazała się bardzo inteligentną suczką, kontaktową, pojętną i szybko postępującą w szkoleniach. Zarówno dzieci, jak i my rozumieliśmy się z nią bez słów. Kolejne wakacje spędzane nad przepięknym jeziorem Charzykowy, gdzie mieszkali hodowcy naszej suczki: Bożena i Marek Dzwonkowscy pozwoliły nam prowadzić wspólne wieczorne rozmowy na temat szkolenia psów, jak i prowadzonej przez nich hodowli owczarka niemieckiego. Za ich namową zdecydowaliśmy się naszą czworonożną członkinię rodziny pokazać na wystawie psów rasowych. Początki były bardzo trudne dla nas, jako nowicjuszy w tej "branży", którzy znaleźli się wśród starych "wyjadaczy".

Gesa po raz pierwszy zadebiutowała na wystawie jako 2-letnia suczka. Dziś wiemy, że to o wiele za późno. Powinno się zaczynać wystawiać psa od klasy szczeniąt. Gesa od początku otrzymywała oceny dobre, bardzo dobre aż w końcu doskonałe. I tak 7 maja 1994 roku, po zaliczeniu testów psychicznych i przeglądzie hodowlanym, stała się "protoplastą" naszej przyszłej hodowli.

27 stycznia 1995 roku w Zarządzie Głównym Polskiego Związku Kynologicznego zarejestrowaliśmy przydomek hodowlany Geslander pod numerem G/1742 i od tej pory oficjalnie rozpoczyna się historia naszej hodowli.

Pierwszy miot Gesy urodził nam się w 1995 roku. Ojcem szczeniąt był Wicko von Felsenwehr. Z tego miotu pozostawiliśmy sobie suczkę Afrę. Później Afrę odstąpiliśmy naszemu koledze Witoldowi Horbanowi, który pokrył ją Kerym Dlha Roven - w tamtych latach czołowym reproduktorem na Słowacji, którego właścicielem był znany sędzia i hodowca Albin Majsniar. Afra dała bardzo dobry, wyrównany miot, z którego Witold pozostawił sobie samca Brusa Locus Solus - obecnego Championa Polski.

W roku 1999 ze skojarzenia z Atosem z Bemolowej Groty, Gesa urodziła nam Ikę Geslander, która okazała się jej najlepszą córką i jest obecnie w hodowli kolegi Ireneusza Szulima.

Kolejne suczki, które do naszego domu przybyły to Fana i Mavi Satysfakcja, z których najcenniejszą okazała się Mavi (o: MŁ.CH,CH.PL. Diego ze Spręcewa - m: Janet z Poluxu), którą pokryliśmy reproduktorem z czołówki świata VA 9 Vando von Moorbeck (syn zwycięzcy świata Ulka von Arlett). Mavi dała nam Finę Geslander, urodzoną w 1998 roku. Finę zaś po wyszkoleniu w kierunku IPO1 i zakwalifikowaniu do hodowli pokryliśmy synem 2-krotnego zwycięzcy świata, Rikkora Bad-Boll. Z tego skojarzenia urodziły się nam w 2000 roku Mega i Marko Geslander, na bazie których dalej kontynuujemy naszą pasję hodowlaną. W hodowli cenimy sobie przede wszystkim charakter i zaplecze genetyczne przyszłych ojców naszych suczek oraz sportową walkę w ringach.