ARTYKUŁY
...czyli słów parę od nas

Zęby

O zębach psów napisano już wiele, Jednakże hodowcy i właściciele pytają o najzwyklejsze rzeczy, na które nie znajdują odpowiedzi w literaturze specjalistycznej. Dla nich są przeznaczone te porady, których celem staje się pomoc, a także omówienie niektórych mniej znanych czynników w tej dziedzinie.Piękne zęby psa stanowią dumę jej właściciela. O te urodę należy jednak dbać i pilnować jej, dlatego o zębach i o dbaniu o nie należy wiedzieć jak najwięcej.

Obecnie każdy właściciel wie, że pysk psa zawiera 42 stałych zębów. 20 z nich znajduje się w górnej szczęce, a 22 w dolnej. Dopuszczalny jest brak maleńkiego przedtrzonowca, ale nie można dopuścić braku jakiegokolwiek innego zęba. Hodowcy w niektórych klubach nie zwracają uwagi na ostatni trzonowy ząb w dolnej szczęce (M3). Jednakże czy można to uważać za prawidłowe wrócimy do tego niżej. Wszystkim wiadomy jest podział zębów na siekacze, kły, przedtrzonowe i trzonowe.

Zacznijmy od mlecznych zębów. Ich dobra jakość nie jest obowiązkowa i tak te zęby wypadną – ale zupełnie nie zwracać uwagi na mleczne zęby nie można.

Jeśli teraz prawie wszyscy wiedzą, że stałych zębów powinno być 42, to porażające , jak niewielu hodowców wie, jak powinien wyglądać doskonały komplet mlecznych zębów. Wszystkich zębów mlecznych winno być 28- po 14 w każdej szczęce.

Pierwsze wyrzynają się kły- po 2 w każdej szczęce, za nimi siekacze i przedtrzonowe. Często bywa, że przedtrzonowe wyrzynają się wcześniej od siekaczy lub jednocześnie z nimi. Siekaczy winno być w każdej szczęce po 6, w przedtrzonowych zdarzają się niekiedy osobliwości. W zębach mlecznych brakuje P1. Jeśli on pojawi się wśród mlecznych zębów, to znak że stały ząb już nie wyrośnie.

Interesujące funkcje i forma mlecznych przedtrzonowców. Dopóki nie ma zębów trzonowych, przedtrzonowe pełnią ich funkcję; w zębach mlecznych przedtrzonowce są bardzo ważne, dlatego są stosunkowo duże i o rozwiniętej powierzchni.

Zmiana zębów następuje w 4 miesiącu i powinna zakończyć się do 6 miesiąca. Najpierw wymieniają się siekacze- zauważamy, ze one jakby zmniejszają się i zanikają. Korzenie tych zębów rozpuszczają się i służą materiałem do budowy stałych zębów. Stąd funkcjonuje nieprawidłowy pogląd, ze zęby mleczne nie mają korzeni. Korzeń jest, w przeciwnym razie nie trzymałyby się one w szczęce. Jeśli zmiana zębów nie przebiega gładko, i korzeń nie rozpuści się to można go zobaczyć i sadzić o jego wielkości, gdy weterynarz musi go usunąć. Nieprawidłowa wymiana zębów ma różne przyczyny, poczynając od nieprawidłowego żywienia, a kończąc na wadach genetycznych.

Siekacze są zębami jedno korzeniowymi i dlatego mogą być lekko przesunięte ze swego miejsca przez jeszcze mocne mleczne zęby. Wielu specjalistów uważa nierówny zgryz u psa za zła rekomendację jego właściciela. Nie zawsze jest to niedopatrzenie właściciela, choć jakaś racja w tym jest.

Powiedziano jasno, że podczas zmiany zębów, należy je bacznie obserwować i jeśli zauważymy, ze cokolwiek jest nie w porządku, należy interweniować- zwrócić się do doświadczonego hodowcy lub weterynarza, a w końcu wyrwać ząb. Najczęściej wystarczy kilkakrotnie w ciągu dnia poruszać ząb palcem owiniętym sterylnym gazikiem. Należy to robić ostrożnie, najlepiej w formie zabawy, aby szczeniak nie przestraszył się i aby nie wyrobił sobie odruchu obronnego. Najczęściej udaje się usunąć ząb naciskając w kierunku od wewnątrz na zewnątrz szczęki. Najwięcej pracy jest z kłami. Choć jest to ząb jedno korzeniowy, to korzeń osadzony jest głęboko i bardzo mocno. Jednakże przemieszczenie kłów zdarza się rzadko, bo stały kieł to ząb bardzo mocny, który łatwo nie pozwoli się poluzować. Lecz podwójne kły wyglądają bardzo nieestetycznie, dlatego należy zrobić wszystko w celu usunięcia mlecznego kła. Należy robić to bardzo ostrożnie, ponieważ istnieje możliwość uszkodzenia zęba stałego.

Mniej pracy jest z mlecznymi przedtrzonowcami , one lekko poddają się naciskowi w kierunku od środka szczęki na zewnątrz . Jednocześnie ze zmianą zębów mlecznych pojawiają się te, które nie wyrastają jako mleczne. To trzonowe i P1, który często pojawia się przed zmianą zębów. Trzonowce wyrastają bez problemów i szybko.

Wspominaliśmy już, że u niektórych ras dopuszczalny jest brak M3 w dolnej szczęce. Zdania na ten temat są podzielone. Autor uważa, że wprawdzie M3 nie jest zębem funkcjonalnym, jednak wieńczy łuk dolnej szczęki i z punktu widzenia estetyki powinien być na swoim miejscu. Wspominałam już ,że ideałem jest pełny komplet zębów, ustawiony w równa linię.

Konieczne jest jednak omówienie niedoskonałości systemu uzębienia. Jedną z możliwych przyczyn omawialiśmy wyżej. Druga przyczyna to kultywowanie długiego, wąskiego pyska, gdzie miejsce przeznaczone dla siekaczy zmniejsza się. Należy pamiętać o tym, że przebudowę szkieletu głowy osiągniemy odpowiednio dobierając pary do hodowli, aby uzyskać poszerzoną przestrzeń dla siekaczy, tak aby mogły równo się w niej rozmieścić.

Wagę tego problemu ukazuje weterynaria. W tym przypadku spotykamy się z faktem ,że niektóre z siekaczy , najczęściej parzyście, jedynki lub dwójki wysunięte są z rzędu. I tutaj zdarzają się błędy w klasyfikacji szczególnie w odniesieniu do reproduktorów. Kiedy reproduktora z takim zgryzem( w innych przypadkach doskonałego o dobrym genotypie) przenosi się do niższej kategorii hodowlanej , czyli praktycznie wyklucza się go z rozrodu, choć są realne możliwości, że w następnych pokoleniach, przy prawidłowym doborze partnera ta wada poprawiła by się.

Inna sprawa to wystawy. Nie można powiedzieć nic złego, jeśli sędzia oddaje zwycięstwo psu z równym rzędem zębów. Jest to ocena ze wszech miar uzasadniona. Co innego kwalifikacja hodowlana. Tutaj na sędzim spoczywa duża odpowiedzialność. Należy oceniać bardzo oględnie i wystrzegać się nieobiektywnych osądów, np. ocena deformacji szczęki bez zdjęć rentgenowskich ( statystycznie rzadko spotykanej). Nie raz doskonałe samce z tego powodu nie używane są do krycia, w przeciwieństwie do samców , w prawdzie z dobrymi zębami , ale za to z innymi wrodzonymi wadami genetycznymi. Wady zgryzu- tyłozgryz i przodozgryz- są wadami dyskwalifikującymi i jest to oczywiste. Jednakże i tutaj należy być bardzo ostrożnym. W niektórych klubach prowadzi się tzw. przegląd miotu. Jest o sprawa sporna. W jaki bowiem sposób określić u 8-mio tygodniowych szczeniąt eksterier i hodowlaną przydatność, jest to więcej niż problematyczne. Miot można oceniać pod kątem ujawniających się wad dyskwalifikujących. Chciałabym się zatrzymać na niebezpieczeństwie omyłki w ocenie prawidłowości w odniesieniu do szczęk. Specyficzna budowa kości pyska i czaszki u zwierząt powoduje nierównomierny wzrost tychże kości. Wszem wiadomo , że wadliwy zgryz w 50% przypadków zmienia się na nożycowy w trakcie wymiany zębów na stałe. Należy tu pamiętać o jednej interesującej rzeczy. Prawidłowość ta jest znana specjalistom i uczciwy hodowca i weterynarz informuje o tym przyszłego właściciela szczeniaka z wadą. Nieuczciwi natomiast sprzedają szczeniaka zapewniając, że wada ta na pewno ustąpi po zastrzykach, które wszystko naprawią, w rzeczywistości jeśli tak się stanie, to nie za sprawą tychże zastrzyków, a w/w prawidłowości. Jeśli poprawy nie ma, to wmawiają właścicielowi szczeniaka, że za późno zgłosili się do nich i przypadek jest już zbyt ciężki.

Nie pomagają ani żadne zastrzyki, ani masaże lecz tylko bogata w składniki mineralne dobrej jakości karma. O wystąpieniu przodo- i tyłozgryzu można rokować na pewno dopiero po zmianie zębów. Zrozumiałe jest to, że i u małych szczeniaków można przewidzieć wystąpienie wady zgryzu we wczesnym wieku, tu prawdopodobieństwo wystąpienia wady jako u psów dorosłych jest większe niż u szczeniąt u których wystąpił zgryz prawidłowy. Czynnikiem tym można posługiwać się przy selekcji miotu liczącego powyżej 8 szczeniąt.

W dalszym ciągu będziemy przyglądać się zębom stałym.

Zęby wyrosły wszystkie równe i piękne i jesteśmy o nie spokojni. Jednakże czasem zdarza się, że jednego z nich brakuje i my powinniśmy wyjaśnić czym to jest spowodowane (jaka jest tego przyczyna). Często zdarza się, że ząb jest, lecz nie wyrżnął się, ale pod skórą jest dobrze wyczuwalny. W tym przypadku nie należy przecinać dziąsła, gdyż ponownie zarośnie, lecz rozmiękczać je pałeczką, która można kupić w aptece. To zabieg bezbolesny i zęby pojawiają się za kilka dni. Jeśli pod dziąsłem niczego nie wyczuwamy, należy pogodzić się z faktem, że ząb nie wyrośnie.

Należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden problem. Nie tak rzadko bywa , ze ząb mleczny nie wypada, a pozostaje w szczęce. Dzieje się tak gdy nie wyrasta ząb stały. Korzeń mlecznego zęba nie otwiera się i ząb stały nie wypycha mlecznego. Najczęściej są to P2 i P3 . Taki ząb mleczny pozostaje w szczęce przez 2 do 3 lat. Przez ten czas pies przechodzi zazwyczaj cykl wystaw i przegląd hodowlany i wszędzie figuruje jako pies z pełnym uzębieniem. I oto na kolejnej wystawie sędzia zauważa u psa brak zęba. Właściciel pokazuje opisy z poprzednich wystaw, gdzie pies figuruje jako posiadacz pełnego kompletu zębów. I właściciel jest przekonany, że pies stracił ząb w wyniku jakiegoś urazu. Niestety to nie tak. Złamać sobie ząb pies oczywiście mógł, ale nie wyrwać go z korzeniem. Nawet weterynarz dysponując specjalistycznymi narzędziami musi użyć niemałej siły, aby wyrwać psu ząb. Tu w grę może wchodzić jedynie utrata mlecznego przystosowanego zęba, który w końcu sam wypadł. Sędzia , który w klasie championów nie patrzy na zęby, robi błąd. W efekcie po świecie biegają interchampiony z niepełnym uzębieniem. Jakie mogą być tego skutki łatwo przewidzieć. Reproduktory , posiadające wiele wysokich tytułów, są zawsze pożądane do kryć: jeśli okazują się być ukrytymi nosicielami wad niepełnozębności , mogą cofnąć populację na wiele lat. Przy klasyfikacji hodowlanej należy koniecznie nie tylko liczyć zęby, ale także dokładnie je oglądać. Specjalista powinien umieć odróżnić ząb stały od mlecznego.

Na koniec kilka słów o pielęgnacji zębów. Są poglądy przeciwne mechanicznemu czyszczeniu zębów. Pozwolę się z nimi nie zgodzić. Jeśli byłoby to niepotrzebne, nie byłoby tak dużej liczby psów z kamieniem na zębach. Należy liczyć się z tym, że nie wszyscy właściciele dają swoim psom karmę z odpowiednia ilością składników mineralnych , nie wszyscy dają swoim psom do gryzienia suchary, albo odpowiednie kości.

Nie każdy pies będzie gryzł marchew lub jabłko. I dlatego należy czyścić psu zęby co tydzień. Wystarczy specjalna szczotka do zębów dla psów lub dziecięca szczotka do zębów obcięta do połowy długości włosa i odpowiednia pasta do zębów- specjalna dla psów lub zwykła ludzka nie pieniąca się, dobrze rozpuszczająca osady nazębne. Osadzający się kamień należy regularnie usuwać u weterynarza. W taki sposób można chronić zęby psa do późnej starości, a siebie samych od nieprzyjemnego zapachu z psiego pyska. Każdy ubytek, czy odłamanie zęba koniecznie leczyć u specjalisty. Nie należy nigdy rzucać psu kamieni ani innych podobnie twardych przedmiotów.

Z czeskiego przełożyła E. Stiepanowa
Z rosyjskiego M. Janicka

Powrót >>